Od kiedy zaniedbałam treningi i przeszłam na “złą stronę odżywiania” w okolicach września ubiegłego roku, wielokrotnie obiecywałam sobie, że “od dzisiaj” (na szczęście “odjutronizm” mnie nie dotyczy) wracam na dobre…
Dzisiejszym postem chciałabym rozpocząć cykl wpisów ślubno-weselnych. Już jakiś czas temu pytaliście, czy takie wpisy się pojawią, prosiliście też o więcej zdjęć z przyjęcia, więc oto piszę 🙂 Na początku…
Wszyscy moi znajomi, a przynajmniej ich większość, wiedzą, że dzień bez zakupów jest dla mnie dniem straconym 😉 I nieważne, czy będą to ubrania, kosmetyki, czy spożywka. Przy okazji zamawiania…
Po dwutygodniowej przerwie powraca Fototydzień 😉 Wszystkiemu winna była sesja, ale teraz już wszystkie egzaminy są za mną, więc mam trochę więcej czasu m.in. na bloga. Te dwa tygodnie upłynęły…
Rozpoczął się już gorący okres na mojej uczelni, dlatego niestety przez najbliższe kilkanaście dni będę pisać rzadziej. Zaczęłam już ostro zakuwać (jak zwykle na ostatnią chwilę :P) do egzaminów i…
I znowu blogowe zamknięcie tygodnia odbywa się w poniedziałek 😉 No trudno. Nie będę owijać w bawełnę, że nie miałam wczoraj w co ręki włożyć. Po prostu najzwyczajniej w świecie…
Jak minął Wam ten tydzień? U mnie przede wszystkim niezwykle szybko i intensywnie pod względem treningowym. Z powodu kontuzji mojego narzeczonego, trenuję teraz tylko z moją M. i muszę powiedzieć,…
Wybaczcie, proszę, takie opóźnienie w publikacji Fototygodnia, ale ostatnimi dniami głowę miałam zaprzątniętą czymś innym. Mój narzeczony doznał dość poważnej kontuzji i mamy w domu mini-szpital, a przy okazji zaliczamy…
Już jakiś czas temu pokazywałam Wam w Fototygodniu mój parapet z ziołami. Od zawsze wiedziałam, że stworzę coś takiego, kiedy będę mieszkać w końcu “na swoim”, więc po wyprowadzce z…
Witajcie w mocno opóźnionym Fototygodniu 😉 Wczoraj, po całym weekendzie wojaży i 10h spędzonych w podróży, wróciłam do domu dopiero o 23 i jedyne, o czym marzyłam, to prysznic i…
