W końcu mamy prawdziwą wiosnę! W ten weekend pogoda dopisała wyjątkowo i starałam się ten fakt wykorzystać, jak tylko się da. W sobotę odwiedziła mnie po raz kolejny Natalia, a dzisiaj wracając z siłowni postawiłam na dłuższy spacer niż do mojego „standardowego” przystanku 😉

Dziś Fotomenu mocno ubogie.
Po lewej stronie koktajl z moim ulubionym burakiem. Jabłko, sok pomarańczowy, burak.
Po prawej spełniona zachcianka – omlet z pieczarkami i serem.

Na prośbę Natalii po raz kolejny odwiedziłam Green waya. Zamówiłam znów coś nowego – koftę z ryżem brązowym. Nie smakowała mi jednak aż tak, jak jedzona w Koszalinie.
Natomiast Natalia, po mojej namowie, zamówiła „aromatyczne pierożki” – dla mnie są zdecydowanym numerem jeden w tym lokalu 🙂

W czwartek namówiłam narzeczonego na wyprawę do Szaszłykarni 😉 Kiedy wracaliśmy z siłowni, tak ładnie pachniało z niej (Szaszłykarni, nie siłki ;)) grillem, że nie mogłam się powstrzymać 😛

Biedronka, ach Biedronka… 😀 Te batoniki są strzałem w dziesiątkę! Mocno przypominają mi nak’d i batony daktylowe, które robiłam w ubiegłym roku.
Mam nadzieję, że Biedronka wprowadzi je na stałe do swojej oferty. A przynajmniej wersję kakaową i truskawkową.

Manicure wykonany przy użyciu lakieru BB. Jest trochę krzywo… Ale nie chcielibyście widzieć prawej ręki 😉

Zachód słońca. Żałuję, że musiałam wtedy siedzieć w pracy, bo na otwartej przestrzeni na pewno wyglądałoby to dużo lepiej.

Kiedy wczołgiwałam się do domu po dzisiejszej siłce, spotkałam gołębia na parapecie. Tak dla odmiany po zeszłotygodniowej kawce/wronie 😉

Nowa waga! W środę i czwartek były w Realu bardzo duże promocje na małe AGD. Nie mogłam jej nie wziąć do domu 🙂

Moje cudowne, wymarzone Nike Dunk Sky Hi Snakeskin! Czaiłam się na nie już od jesieni i w końcu je mam. Są przepiękne, mega wygodne (w sobotę spędziłam w nich 10 godzin!) i do wszystkiego pasują. Szukam już sobie drugiej wersji na kolejny sezon 😉

Bobble bottle zawsze ze mną! 🙂 Dzięki niej udaje mi się wypijać nawet 3,5 litra wody w ciągu dnia, gdzie wcześniej często kończyło się maksymalnie na 1,5 l.
A tak przy okazji – czy mógłby mnie ktoś uświadomić, do czego służy ten podnóżek (?) przy wyciągach? 😉

Selfie w windzie musi być! 😛
Dziś na siłowni było wyjątkowo mało ludzi. Kiedy zaczynałam, na drugim poziomie Pure’a byłam jedną z dwóch obecnych osób. Obijają się ludzie w weekendy… 😛

Obserwuj mnie na:
error