Pamiętacie poprzedni wpis na temat produktów MyProtein? W ostatnim czasie znów miałam przyjemność współpracować z MP i tym razem wybrałam nowość w ich asortymencie – IWP słodzone stewią o smaku wanilii i truskawki. To pierwsze odżywki białkowe słodzone stewią, jakie miałam okazję próbować. Jeśli więc jesteście ciekawi jak wypadły na tle „sukralozowych” wheyów – czytajcie dalej 🙂

Domyślam się, że najważniejszą kwestią, która Was interesuje, jest smak. Wiem, że wiele osób kojarzy stewię z (podobno) nieprzyjemnym posmakiem, którego ja nie miałam okazji jeszcze poznać – ani używając sproszkowanej stewii jako słodzika, ani w IWP. Smak jest niczym niezaburzony i identyczny jak w wersjach z sukralozą – nie macie się więc czego obawiać.
Poza tym odżywki są naprawdę przyjemnie słodkie, bez przesadzenia w jedną czy drugą stronę. Dodatkowo – zero chemii.

Jeśli chodzi o kwestie czysto kosmetyczne (choć dla niektórych równie ważne) i mam tu na myśli rozpuszczalność i pienienie się, to mam mieszane uczucia. Nie wiem, czy to kwestia słodzika, czy czegoś innego, ale o wiele bardziej byłam zadowolona z IWP otrzymanych w ramach poprzedniej współpracy, bo po prostu tego tematu nie było – zero problemów. Tutaj na pianę faktycznie nie można narzekać, bo praktycznie nie istnieje, ale z rozbiciem grudek w ręcznym shakerze jest mały problem – głównie w wersji truskawkowej. Smaku to co prawda nie zmienia, ale dla części koneserów może stanowić pewną przeszkodę.

IWP Strawberry (Stevia)

Odżywki mieszałam zarówno z mlekiem, jak i z wodą. W obu wersjach smakowały równie dobrze.
Dodawałam je też do wypieków, omletów, owsianki, gryczanki, jogurtu i wielu innych potraw. W większości przypadków sprawdzały się w 100%, jedyne zastrzeżenia mam do owsianki/gryczanki oraz jogurtu.
Kiedy w owsiance zalewałam je wrzątkiem, ich konsystencja stawała się gumowata, a grudki nie pozwalały na idealne rozmieszanie. Po dodaniu IWP do już rozmiękniętych i ostudzonych płatków, również miałam problemy z rozmieszaniem.
Natomiast dodanie całej miarki do jogurtu sprawiało, że był on znacznie za słodki. 3/4 porcji (ok. 15 g) to maksimum, które mogłam znieść. Najczęściej poprzestawałam na połowie miarki.

Skład IWP waniliowej: koncentrat białka serwatkowego (mleko) (96%), emulgator (lecytyna sojowa), naturalny aromat, słodzik (glikozydy stewiolowe).
Skład IWP truskawkowej: koncentrat białka serwatkowego (mleko) (96%), naturalny aromat, barwnik (E162)*, słodzik (stewia E960), emulgator (lecytyna sojowa).

IWP Vanilla (Stevia)
IWP Strawberry (Stevia)

Skład analityczny (100 g): 404 kcal, 7,3 g tłuszczy (4,9 g nasyconych), 4,9 g węglowodanów (4,9 g cukrów), 80 g białka.
Skład analityczny (porcja 25 g): 101 kcal, 1,8 g tłuszczy (1,2 g nasyconych), 1,2 g węglowodanów (1,2 cukrów), 20 g białka.

Podsumowując, odżywki oceniam na mocną piątkę w sześciostopniowej skali. Ze względu na obecność stewii w zastępstwie syntetycznych słodzików, na pewno będę je częściej zamawiać. Do wypróbowania czeka jeszcze kilka smaków 😉

Zapraszam Was na świeżo uruchomioną polską stronę MyProtein, na której znajdziecie poza Impact Whey Protein m.in. najlepsze masło z nerkowców i różowy shaker, o który swojego czasu tak się dopytywaliście 😉

__________
* Betanina, barwnik pozyskiwany z buraków ćwikłowych

Obserwuj mnie na:
error