„24 lata minęły jak jeden dzień…” – mogłabym zanucić, ale nie byłoby to zgodne z prawdą. W ciągu całego mojego dotychczasowego życia działo się tyle, że z pewnością nie udałoby mi się tych wszystkich przeżyć upchnąć w ramy jednego dnia. Dziś, korzystając z okazji, przybliżę Wam kilka faktów z mojego życia, o których z pewnością nie macie pojęcia. Rozsiądźcie się więc wygodnie i miłego czytania! 🙂

1. Moją jedyną kontuzją (poza nagminnie wybijanymi na WFie palcami) było skręcenie kostki w prawej nodze. Poza tym nigdy nie miałam żadnego złamania, rozcięcia, naderwania itd.
2. Mimo wysokiego wzrostu nienawidziłam skakać wzwyż. Nigdy nie udało mi się przeskoczyć nawet najniższej poprzeczki.
3. Dopóki nie poszłam na studia, nie musiałam się w ogóle uczyć – wszystko zapamiętywałam z lekcji. Problem pojawił się, kiedy na wykładach nie wszystko zdążało być omówione, a ja musiałam doczytywać w domu – kompletnie nie wiedziałam, jak się do tego zabrać, wszystko mnie rozpraszało.
4. Kiedy byłam dzieckiem i odwiedzał mnie jeden z wujków, zawsze przynosił mi 2 Kinder Niespodzianki – pierwszą dawał mi kiedy wchodził do mieszkania, drugą kiedy wychodził – żebym za nim nie płakała 😉 Do dzisiaj to moje ulubione słodycze.
5. Mam młodszą siostrę, która mimo podobnych rysów twarzy (choć i to nie każdy jest w stanie dostrzec), pod każdym innym względem kompletnie się ode mnie różni – zaczynając od wyglądu, na charakterze kończąc.
6. Moim „naturalnym środowiskiem” jest woda. Uwielbiam pływanie, nurkowanie, leżenie w wannie i stanie pod prysznicem 😉 Wychowywałam się właściwie nad jeziorem, więc to naturalna kolej rzeczy.

7. Nie jestem wegetarianką i nie wiem, czy potrafiłabym całkowicie zrezygnować z mięsa, ale nigdy nie wezmę do ust dziczyzny.
8. Bardzo lubię wędkować, choć już dawno tego nie robiłam. Nie brzydzą mnie nawlekane na haczyk dżdżownice czy białe robaki, ale nie dotknę wija ani krocionoga.
9. Panicznie boję się pająków. Do tego stopnia, że nie zabiję żadnego w obawie, że może przeżyć i się „zemścić” 😉 Pisząc o tym „na zimno” zdaję sobie sprawę, że jest to strach irracjonalny, ale w obliczu zagrożenia różne głupoty chodzą mi po głowie.
10. Kiedy się urodziłam, miałam włosy do ramion. I trochę jaśniejsze niż teraz, ale to nic niezwykłego.
11. W wieku -nastu lat miałam paskudną alergię na prawie wszystkie pylące rośliny. Po roku nagle cudownie z niej wyrosłam.
12. Całe dzieciństwo marzyłam o psie, na którego nie zgadzali się rodzice. Kiedy dzień przed Wigilią zadzwonił wujek z informacją, że może nam przywieźć szczeniaka, tak długo razem z siostrą męczyłyśmy mamę, że w końcu (chyba chcąc się nas po prostu pozbyć i mając nadzieję, że tego nie przekażemy) zgodziła się. Tata był przeciwny aż do momentu, kiedy Kaja wybrała jego jako swoją przytulankę do spania już pierwszej nocy. Jak tu odmówić? 😉

13. Kiedy jestem niewyspana, często zachowuję się jakbym była „pod wpływem” 😉 Gadam różne głupoty, nie dociera do mnie, co inni mówią, zapominam się, chodzę slalomem… Kilka nocy temu miała miejsce sytuacja, kiedy obudził mnie telefon, a rano nie pamiętałam, żeby ktokolwiek dzwonił – norma 😉
14. Mierzę wysoko zgodnie z powiedzeniem: „Jeśli kochać to księcia, jeśli kraść to miliony”. Z drugiej strony, potrafię cieszyć się z każdej, nawet najmniejszej rzeczy – i to na równi z tymi wielkimi.
15. Najbardziej denerwuje mnie w ludziach hipokryzja i sytuacje, kiedy osoba starsza (niekoniecznie wiekiem, ale doświadczeniem) poucza młodszą, popełniającą te same błędy, zamiast spróbować ją zrozumieć. Niestety takich wołów, którzy zapomnieli, jak to było, kiedy byli jeszcze cielętami, jest całkiem sporo.
16. Nie mam prawa jazdy, nie zapisałam się jeszcze nawet na kurs i jakoś mi się nie spieszy 😉
17. Ponieważ nie mam brata, jako starsza córka to zawsze ja asystowałam tacie przy typowo męskich robotach domowych. Dzięki temu potrafię ułożyć i dociąć panele, obsługiwać lutownicę, piłę tarczową, złożyć meble, naprawić MP3, złożyć komputer z części pierwszych… Mimo to zdecydowanie nie jestem córeczką tatusia 😉

18. Mam umysł ukierunkowany na typowo „ścisłe”, analityczne myślenie. Nigdy nie miałam problemów z matematyką w szkole czy logiką na studiach. Dzięki temu właściwie z niczego nauczyłam się HTML i CSS, potrafię też edytować na swoje potrzeby skrypty pisane chociażby w PHP czy JavaScript.
19. Przez kilkanaście ładnych lat moim ulubionym kolorem był zielony. Teraz nie mam ani jednej zielonej (mięta się nie liczy!) części garderoby w mojej szafie 😉
20. Zdecydowanie nie jestem typem imprezowiczki. Liczbę wyjść do
klubów podczas całego toku studiów mogę policzyć na palcach jednej ręki.
Trochę częściej chodziłam na domówki, ale tylko po to, aby posiedzieć
ze znajomymi.

21. Skoro już o imprezach mowa, to prawie wcale nie
pijam alkoholu. Nie jest mi w ogóle potrzebny do tego, aby się dobrze
bawić, a jeśli już sięgnę po kieliszek, to albo po to, by spróbować
nowego smaku, albo po szampana na Sylwestra czy na weselu – tych
tradycji nie omijam, chociaż smaku szampana tak naprawdę nie lubię.
Potępiam jednak „oblewanie” chrzcin, Bożego Narodzenia, Wielkanocy, 1 i 3
Maja itp. świąt i okazji.
22. Staram się kierować w życiu słowami: „Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż że się nigdy nie spróbowało”. Zawsze powtarzam sobie to motto, kiedy paraliżuje mnie strach przed działaniem.
23. Nie lubię wracać myślami do przeszłości. Nie dlatego, że wiążą się z tym jakieś niemiłe wspomnienia, ale dlatego, że to do niczego nie prowadzi. Nie żałuję niczego w swoim życiu, bo każde z tych przeżyć ukształtowało mnie taką, jaką jestem. Zdecydowanie częściej myślę o przyszłości. Cele, które przed sobą stawiam są doskonałym motorem napędzającym mnie do działania w teraźniejszości.
24. Urodziłam się 23 października 1990 roku o godzinie 12:50 w Szpitalu Powiatowym w Drawsku Pomorskim. Mierzyłam 63 centymetry długości i ważyłam 3,300 kg. Rodzice nadali mi dwa imiona: Magdalena Ewa.

Mam nadzieję, że dobrze czytało Wam się ten post i że zaciekawił wszystkich z Was mimo tego, że nie jest fit-wpisem 😉 Życzę Wam wszystkim miłego dnia!

Obserwuj mnie na:
error