Pierwszy miesiąc wakacji za nami. Ja co prawda wolnego w tym roku nie mam, ale kto zna specyfikę mojej pracy, ten wie, że specjalnie się nie zmęczę 😉 Wystarczą mi te upalne popołudnia i wolne weekendy, aby odpocząć i naładować wewnętrzne baterie na jesień i zimę.

Piękna pogoda wyjątkowo sprzyjała aktywnościom na świeżym powietrzu, dlatego też naprawdę sporo biegałam, co możecie zobaczyć na poniższych screenach. O treningach, które wykonywałam przed bieganiem pisałam tutaj.

Nie sugerujcie się ilością treningów ani zielonych ludków. Na rozpisce treningowej wyraźnie widać, jaką część treningów stanowi „Chodzenie”. Dopóki trwa akcja „Pomoc mierzona kilometrami”, włączam Endomondo kiedy tylko mogę, więc większość aktywności to po prostu spacery – do i z pracy, sklepu itd.

Jeśli chodzi o odżywianie, to w lipcu ograniczałam pszenicę i produkty zawierające gluten. W tym tygodniu wprowadziłam również stałe pory posiłków – i już widzę powoli pierwsze efekty. Tak jak pisałam poprzednio, wciąż jem sporo ryb, owoców i warzyw. Trafiła się również pizza, 3 grille, a przy ich okazji mój smak dzieciństwa – grillowane banany <3

Jestem naprawdę zadowolona z tego miesiąca  A jak wyglądał u Was lipiec? 🙂

Obserwuj mnie na:
error