Teoretycznie w gotowaniu kasz i ryżu nie ma żadnej filozofii i może się tym zająć kilkuletnie dziecko. No bo co to za sztuka wlać wodę do garnka i wrzucić woreczek, kiedy zacznie wrzeć? Po kilkunastu minutach ryż bądź kasza są gotowe i nic nie ma prawa się nie udać.
ALE ziarna kleją się do siebie i szczególnie jeśli jeść je będziemy po jakimś czasie od ugotowania, może to nastręczyć pewnych trudności, a już na pewno nie będzie estetycznie wyglądało. Ja co prawda na estetykę własnych potraw nie zwracam większej uwagi, ale zależy mi na tym, aby ziarna były nierozgotowane i, szczególnie jeśli polewam je sosem, sypkie. Dolewanie oleju niewiele pomogło, tak samo jak i zaprzestanie kupowanie kasz i ryżu w woreczkach, zmieniłam więc sposób samego gotowania. Z pewnością wiele z Was go zna, ale są i tacy, którzy by na to nie wpadli. Jeśli więc szukasz sposobu na sypki ryż/kaszę ugotowane al dente, ten wpis jest dla Ciebie.

Przede wszystkim, ziarna musimy dokładnie wypłukać w zimnej wodzie. Będą one dobrze oczyszczone, kiedy woda, w której je płuczemy, będzie już przejrzysta, a nie mętnie biała.
Następnie dobieramy odpowiednią ilość wody (lub mleka bądź innego płynu). Pomoże Wam w tym poniższa grafika.


Do wody wsypujemy ziarna i gotujemy, aż wchłoną cały płyn, co jakiś czas mieszając. Idealnie nada się do tego garnek z teflonową bądź ceramiczną powłoką, która zapobiegnie przywieraniu kaszy/ryżu.

Gotowe! 🙂

Ugotowana w ten sposób kasza (bądź ryż) nie wymagają odcedzania. Ponadto gotując je w ten sposób nie tracimy witamin rozpuszczalnych w wodzie, którą mielibyśmy wylać – szczególnie witamin z grupy B (w tym kwasu foliowego), jak i choliny.

Taki sposób gotowania kasz i ryżu jest więc nie tylko zabiegiem o walorach estetycznych, ale również ma na celu dostarczenie większej ilości składników odżywczych organizmowi.

A Wy jak gotujecie kasze? 🙂

Obserwuj mnie na:
error