Wspominałam już, że ostatnio trening siłowy poszedł w odstawkę na rzecz biegania (o tym, co mnie do niego w ostatnim czasie motywuje, przeczytacie tutaj). Biegam średnio 4 razy w tygodniu 4-5 km, co zajmuje mi niespełna pół godziny. Biegam tempem rekreacyjnym, niemalże spacerowym, gdyż temperatura i duchota mimo późnego wieczora nie pozwala na bicie rekordów. Dlatego też przed każdym biegiem wykonuję w domu krótki trening obwodowy, który pozwala na porządne zmęczenie się. Zauważyłam też, że takie dłuższe przygotowanie mięśni sprawia, że biegnie mi się o wiele lżej, niż po samej rozgrzewce.

Takie obwodówki zajmują mi mniej niż 20 minut. Jak wyglądają – możecie sprawdzić poniżej.

Trening wykonywany z kettlebelem (8 kg)

Wypróbujecie któryś z treningów? 🙂

Obserwuj mnie na:
error