Jeśli miałabym wybrać wśród bakalii jeden owoc, który lubię najbardziej, bez wahania wskazałabym na daktyle. Mogę je jeść pod każdą postacią i idealnie zastąpią mi cukierki czy inne słodkości. Są moim małym nałogiem i zdrowym, słodkim fast foodem.
Kiedy dostałam w paczce od Agnes batony nakd, od razu przepadłam, a widząc ich skład wiedziałam, że będę musiała spróbować je zrobić samej. I próbowałam. W próbie pierwszej wyszedł krem czekoladowy. Trochę mnie to zniechęciło, ale postanowiłam dać sobie jeszcze jedną szansę, tym razem bez dolewania wody do daktyli (dodałam ją, żeby lepiej się zmieliły, bo miałam wrażenie, że blender się z nimi męczy). Tym razem udało się i nieskromnie powiem, że batony wyszły lepsze od oryginału 🙂

Składniki

  • 500 g daktyli,
  • 100 g migdałów,
  • skórka otarta z pomarańczy.

Przygotowanie

Daktyle wrzucamy do blendera i mielimy na gładką masę. Tutaj na pewno nie sprawdzi się blender ręczny, trzeba korzystać z kielichowego. Kiedy daktyle zmienią się w pulpę, a trwać to może nawet kilka minut, dosypujemy pokruszone migdały (ja cwanie kupiłam już posiekane – znajdziecie je w Lidlu) i mieszamy całość. Na koniec dodajemy skórkę otartą z pomarańczy i raz jeszcze miksujemy.
Z gotowej masy formujemy kulki, gwiazdki, serduszka, paski – co tylko chcecie – i wstawiamy do lodówki, aby stwardniały. Ja masę wyłożyłam na półmisek i pokroiłam na batony dopiero po stężeniu, ale ostrzegam, że trochę zabawy z tym jest, następnym razem uformuję je przed wstawieniem do lodówki.

Oczywiście do bazowego przepisu (daktyle + migdały/orzechy) możecie dodać co tylko chcecie – skórka z pomarańczy jest tylko jedną z wielu możliwości. Moje kolejne batony zrobię z miętą i cytryną. Już się nie mogę doczekać 🙂

Jak zwykle czekam na Wasze opinie po wypróbowaniu przepisu. Lubicie daktyle? 🙂

Obserwuj mnie na:
error

34 komentarze

    • Na moje oko wyjdą 🙂 Tylko musisz być cierpliwa w ich miksowaniu, bo są twarde z zewnątrz.
      Batonów wyszło mi 10 – tak jak widać na zdjęciach. Z tym, że możesz zrobić większe/mniejsze, dać więcej daktyli, migdałów, orzechów – co tam chcesz 🙂 A koszt to max 10 zł – nie wiem jak liczyć skórkę z pomarańczy, bo resztę owocu dodałam do wody, więc się nie zmarnował i nie pamiętam, ile kosztowały migdały. Ale i tak złotówka za nakd'a to niewiele, co nie? 🙂

      Ja się uzależniłam przez Ciebie!!! 😀

    • Też się zdziwiłam, że tak mi wyszło z wyliczeń – ale jakby nie patrzeć to tak jest 🙂

  1. Kupiłaś mnie kremem daktylowo czekoladowym a teraz tym:D Wyglądają smakowicie i od razu zapisuję do wypróbowania:)

    Hummus wyszedł pyszny,więc wiem że i to takie będzie:)

  2. ostatnio kupiłam w lidlu paczkę daktyli, kiedyś babcia mi je nałogowo kupowała i zapomniałam już jak smakują.. ahh chyba zagoszczą u mnie częściej <3

    • Konieeeecznie 🙂 O daktylach pisałam już na blogu – mają mnóstwo witamin i mikroelementów, warto je włączyć do swojej diety 🙂

    • Ja zrobiłam je wczoraj rano i zostały jeszcze 3 (plus dwa, które mam ze sobą w pracy), więc nie jest tak źle 😀

  3. Zapisuję do wypróbowania… ale u mnie najszybciej po sesji… teraz praca… praca… praca… i nauka 🙁

    • Ale je się robi bardzo szybko! U mnie też praca przeplata się z nauką, do tego mam jeszcze nieskończona magisterkę – ale to zajmuje max 10 minut 🙂

  4. czekałam na ten przepis 😀 wyglądają super! chociaż muszę się przemóc do daktyli, spróbowałam kiedyś i mi nie smakowały, ale często mam tak, że muszę spróbować coś kilka razy zanim mi posmakuje 😉

  5. Pyszne i pożywne ciasteczka i batoniki weszły na stałe w moje menu codzienne. Teraz czas na daktyle bo tego jeszcze nie próbowałam. Pozdrawiam!

    • Dużo węgli, trochę tłuszczu, znikome ilości białka. Konkretów nie znam, bo nie liczyłam, ale wyliczy Ci to pierwszy znaleziony kalkulator 😉

Write A Comment