Okazuje się, że z lodówkowych resztek można zrobić nie tylko zupę „śmieciową” czy gulasz, ale również deser. Mając ochotę na coś słodkiego i niewielki zapas produktów, z których to małe conieco mogłabym zrobić, postanowiłam zadziałać spontanicznie. W razie, gdyby nie wyszło, zawsze mogłam zjeść kilka daktyli. Na szczęście wyszło i to nie byle co, bo muffinki! Są słodko-orzeźwiające, a dzięki wysokiej zawartości białka i dodatkowi węglowodanów, mogą stanowić doskonałą przekąskę przed lub po treningu.

Składniki

  • 100g serka wiejskiego
  • 150 g twarogu
  • 2 łyżki jogurtu greckiego
  • 10 daktyli
  • pół banana
  • sok z połowy limonki
  • 2 jajka
  • pół szklanki zmielonych płatków owsianych
  • pół łyżki oleju kokosowego
  • 3 łyżki płatków migdałowych

Przygotowanie

Daktyle moczymy w wodzie, aby zmiękły. Wszystkie składniki poza płatkami migdałowymi blendujemy na gładką masę. Kiedy już to osiągniemy, do ciasta wsypujemy płatki migdałowe i mieszamy łyżką. Wykładamy masę do foremek i pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.
Limonkowe muffinki gotowe! 🙂

Z podanej porcji wychodzi 12 babeczek. Smacznego!

Obserwuj mnie na:
error

22 komentarze

  1. Mamy podobne talenty- mój mi zawsze mówi, że nie ma nic w lodówce a ja mu czaruje z tego obiad na wypasie 😉

  2. wyglądają cudownie! idealny przepis, ponieważ właśnie niedawno kupiłam foremkę do babeczek 😀

  3. Mówiłam Ci że masz talent kulinarny:) Tyle przepisów co już mam i w tym od Ciebie,a piekarnik nadal nie współpracuje:D

  4. pyszne, zdrowe i szybkie. Dla mnie rewelacja 😀 Teraz w majówkę wypróbuję . 😀 Kiedy kolejna wersja treningu dzielonego ?

    • Smacznego życzę, daj znać jak smakowały 😀
      Część druga będzie dzisiaj po południu albo wieczorem 🙂

  5. Anonimowy Reply

    Niezły pomysł, muszę pokombinować czym zastąpić płatki owsiane 🙂

Write A Comment