Od ostatniego posta z serii Fit-shopping upłynęło już trochę czasu. Od tamtej pory moja kolekcja fit-rzeczy nieco się powiększyła – zarówno w sprzęty, obuwie, odzież, jak i produkty spożywcze. Jeśli jesteście ciekawi, co takiego nabyłam – zapraszam do czytania.

Zacznę od produktów spożywczych, później sprzęt, na końcu ciuchy i buty.

Amarantus ekspandowany

Pamiętam, jak pod wpisem o czekoladowych plackach z amarantusem ktoś spytał mnie o to, czy można je przygotować używając amarantusa ekspandowanego. Wtedy nie miałam pojęcia czym taki amarantus jest i na podstawie internetowej wiedzy wydawało mi się, że i taki się nada. Otóż nie – nie ma takiej opcji 😉 Amarantus ekspandowany jest identyczny jak styropian, jak to stwierdził mój narzeczony – lekki, klejący się do naelektryzowanych rzeczy i sprawiający wrażenie „nadmuchanego”. Mnie przypomina popcorn w wersji mikro 🙂

Sklep: Netto
Cena: 5,99 zł

Brązowy cukier trzcinowy

Uwielbiam dodawać go na wierzch muffinek – tworzy się z niego fajna chrupiąca skorupka. Właściwie nie używam go do niczego innego, więc wystarcza mi na długo.

Sklep: ?
Cena: ?

Płatki owsiane

Płatki owsiane to mój must have w kuchni. Te, które pokazuję są moimi ulubionymi.

Sklep: Netto
Cena: 1,99 zł

Soczewica zielona

Może trochę wstyd się przyznać, ale soczewicę jadłam po raz pierwszy. Kupiłam ją ze względu na to, że ma sporo białka i chciałam zastąpić nią częściowo nabiał i mięso w lunchach. Sprawdziła się idealnie w połączeniu z warzywami z patelni i sosem sojowym, a takie zestawienie stało się jedną z moich ulubionych propozycji do lunchboxa.

Sklep: ?
Cena: ?

Fistaszki

Zakupiłam je w celu zrobienia mąki orzechowej, co nie okazało się tak łatwe, jak mogłoby się wydawać 😉 Wyszła mi bardziej mąka razowa – z dużymi grudkami orzechów, które przy próbie dokładniejszego zmiksowania puszczały olej – dlatego musiałam ją przesiewać przed dodaniem do omletów. Następnym razem planuję je podprażyć na patelni albo w piekarniku.

Sklep: Netto
Cena: 4,79 zł

Pęczak

Osławionego pęczaku naszukałam się długo po marketach. W końcu, kiedy powiedziałam narzeczonemu o tym, że poszukuję go bezskutecznie, ten stwierdził, że łapał na niego ryby i kupić go można w każdym spożywczym. Rzeczywiście, znalazłam go w „pierwszym lepszym” prywatnym spożywczaku 🙂

Sklep: sklep spożywczy
Cena: 2,80 zł

Czekolada

W całym moim mieście przez długi czas nie mogłam znaleźć czekolady. W końcu trafiłam na odpowiednią w nowo otwartym BIO sklepie – choć i tak skład mógłby być lepszy. Nie narzekam jednak, bo była przepyszna i niedroga.

Sklep: Bio planet
Cena: 9,99 zł

Kettlebell

Zamiast kettla miały co prawda być taśmy TRX, ale kiedy zobaczyłam jego atrakcyjną cenę, w dodatku z odbiorem osobistym w Szczecinie, nie mogłam go tak zostawić 🙂 I tak stałam się szczęśliwą posiadaczką 8-kilogramowego czajnika. Musiałam śmiesznie wyglądać idąc z nim przez pół miasta na dworzec, a w drugiej ręce trzymając torebkę i torbę z nowo kupionymi butami 😛

Sklep: Allegro
Cena: 45 zł

Spodnie do biegania 3/4

Większość z Was pewnie kojarzy te spodnie, bo pochodzą z ostatniej sportowej oferty Lidla. Jak zwykle w takich przypadkach bywa, upolował je mój TŻ 🙂 Spodnie są bardzo fajne. Idealnie odprowadzają wilgoć i nie pozwalają na przegrzanie. W dodatku mają kieszonkę (w której jednak nie zmieści się telefon – raczej MP3/MP4 lub klucze) i odblaski (2. zdjęcie). Minusem jest dla mnie tylko wielkość kieszeni ze względu na to, że biegam z komórką, a opaska na ramię jest nieco mniej wygodna niż kieszonka.

Sklep: Lidl
Cena: 29,99 zł

Bokserka

Koszulkę wyhaczyła dla mnie siostra. Jest wykonana z materiału szybkoschnącego, odprowadzającego pot i oddychającego. Po bokach ma wstawki z motywem pantery – zdziwiłabym się, gdyby moja siostra przeszła obok niej obojętnie 😉

Sklep: H&M
Cena: 39,90 zł

Buty Nike Core Flex

Zakup, do którego przymierzałam się od listopada, do tej pory te buty na mnie czekały. Ćwiczy się w nich bardzo dobrze mimo tego, że byłam przyzwyczajona do o wiele grubszej podeszwy w Nike Flex Experience. Te mają nad FE tę przewagę, że nie ślizgają się na żadnej nawierzchni i nawet joga na dywanie im niestraszna. Minusem jest natomiast materiał, z którego została wykonana cholewka – skóra i eko skóra. Chociaż stopy mi w nich nie „pływają”, to zdarza się, że są przegrzane.

Sklep: Martes Sport
Cena: 199,90 zł

Obserwuj mnie na:
error