Z powodu małych zawirowań jest mnie na blogu ostatnio trochę mniej niż zwykle, dlatego też posta, który miał się pojawić wczoraj, publikuję dzisiaj.
Tym razem w każdym koktajlu znalazło się zielone warzywo, ale wczoraj nie udało mi się zrobić ani wypić smoothie, więc planu znów w 100% nie wykonałam, jednak w tym dniu ciężko mi było cokolwiek przełknąć. Czuję się usprawiedliwiona 😉

Muszę powiedzieć, że wystarczyły dwa tygodnie eksperymentów i mam już swoje preferencje. Wiem, co z czym łączyć, żeby było smaczne, co nada słodyczy, co kwaskowatości, a co kremowej konsystencji. Jeszcze trochę i będę mistrzem smoothies 😀

Szpinak baby, truskawki, melon zielony, pestki dyni + woda
Szpinak baby, mrożonka kompotowa, banan + woda
Avocado, truskawki mrożone, daktyle + mleko
Sałata lodowa, truskawki, pomarańcza + woda
Szpinak baby, truskawki, banan + zielona herbata
Sałata lodowa, pomarańcza, marchewka, kiwi + woda

A teraz lecę pić selera z truskawkami i pestkami dyni 🙂
Jak Wam idzie wyzwanie smoothies?

Obserwuj mnie na:
error