Moje wyzwanie na marzec

Dziś rano, zupełnie spontanicznie, postanowiłam rzucić sobie kolejne wyzwanie. Pamiętając, jak dobrze mój brzuch reagował na planki i wiedząc, że muszę się jeszcze sporo napracować, aby każda kostka mojego ABSa była widoczna, stwierdziłam, że deska będzie najlepszym wyjściem. Żeby jednak nie było za łatwo – planki robię na piłce w dwóch wersjach – pierwsza rękami, druga z nogami na swiss ball. Zaczęłam dziś od minuty i planuję zwiększać ten czas codziennie o 5 sekund. Na początku będzie na pewno łatwo, bo wytrzymanie 60 sekund nie stanowiło dla mnie większego problemu, ale po dojściu do 2 minut pewnie zaczną się schody.

Druga część wyzwania to przysiady. Codziennie będę robić ich 20, stopniowo zwiększając obciążenie. Zaczynam od 18,5 kg, co stanowi ciężar, z którym wykonuję ćwiczenia siłowe ze sztangą. Docelowo mogę zwiększyć go póki co maksymalnie o 10 kg, gdyż podejrzewam, że więcej talerzy po prostu nie zmieści mi się na gryfie. Obciążenie będę dokładać, kiedy przestanę czuć jakikolwiek opór przy wykonywaniu ćwiczeń.

Całe wyzwanie ma jeszcze drugie dno – ma stanowić poranny trening-pobudkę i motywację do zwleczenia się z łóżka wcześniej niż po godzinie od przebudzenia 😉 Z tym jest u mnie ogromny problem, szczególnie kiedy do pracy mam na popołudnie. Podejrzewam, że przy porannej pobudce nie będę miała czasu na zrobienie dwóch planków i przysiadów, więc przestawiłam już budzik na 5 minut wcześniej, aby mieć pewność, że się wyrobię. Nie ma wymówek! 🙂

Są jacyś chętni do przyłączenia się do wyzwania?

0 0 vote
Oceń wpis
Subscribe
Powiadom o
guest
37 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
weronka93cs
weronka93cs
5 marca 2014 20:28

fajny pomysł 🙂 zastanawiam się jaki wpływ ma piłka? chodzi o to, że trzeba utrzymać stabilną pozycję i w tym cały szkopuł? 🙂

Maggie W
Maggie W
Reply to  weronka93cs
5 marca 2014 20:51

Dokładnie tak. Poza tym w planku z nogami na piłce większą część ciężaru przenosisz na ręce i dzięki temu górna część ciała bardziej pracuje 🙂

Asiia Bloger
Asiia Bloger
5 marca 2014 20:28

Wytrwała widze jesteś 😀 Powodzenia!

Maggie W
Maggie W
Reply to  Asiia Bloger
5 marca 2014 20:52

Ktoś musi 😀 Dzięki 🙂

Ensorcelee Mija
Ensorcelee Mija
5 marca 2014 20:30

moje ręce nie cierpią planków, ale może ten na piłce będzie mniej bolący? Zaraz sprawdzę 😀

Maggie W
Maggie W
Reply to  Ensorcelee Mija
5 marca 2014 20:52

Sprawdza, sprawdzaj 😀

Ensorcelee Mija
Ensorcelee Mija
Reply to  Ensorcelee Mija
5 marca 2014 21:08

dobra, na pewno jest mniej bolący, ale w moim przypadku mięśnie brzucha pracują tylko dlatego, że się śmieję z mojego braku równowagi na piłce 😛

Maggie W
Maggie W
Reply to  Ensorcelee Mija
5 marca 2014 21:39

Zepnij mięśnie, to nie będziesz się chwiać 😉 Ja też miałam z tym na początku problemy 😉
A jeśli i tak nie dasz rady – to ważne, że mięśnie w ogóle pracują 😛

Jagoda - Stylizacja Paznokci
Jagoda - Stylizacja Paznokci
5 marca 2014 20:48

nie jestem pewna czy trening boso jest dobrym pomysłem..

Maggie W
Maggie W
Reply to  Jagoda - Stylizacja Paznokci
5 marca 2014 20:53

Przysiady i planki spokojnie można wykonywać bez butów.

setterka
setterka
5 marca 2014 21:07

O,dobry pomysł:) Pomyślę czy się nie przyłączyć do takie ''pobudki'':)

Czyli zwiększasz obciążenie,a ilość powtórzeń?:)

Maggie W
Maggie W
Reply to  setterka
5 marca 2014 21:36

To myśl i dołączaj 🙂
Liczby powtórzeń absolutnie nie. Nie miałabym tyle czasu 🙂

Agnes J.
Agnes J.
5 marca 2014 21:15

Sama się dołączę do plankowego wyzwania, jestem na etapie 40 sekund, także będę sobie dorzucać czasu i z dnia na dzień powinno być lepiej.
"Codziennie będę robić ich 20, stopniowo zwiększając obciążenie."- i tutaj się zgadzam, nie ma co robić 250 przysiadów, skoro można zrobić mniejszą ilość z obciążeniem, a efekty są zdecydowanie lepsze.

Maggie W
Maggie W
Reply to  Agnes J.
5 marca 2014 21:38

Świetnie, trzymam kciuki 🙂
250 przysiadów – chyba bym zasnęła zamiast się rozbudzić 😉 No i stawy cierpią, bo po 50 czy 100 powtórzeniach staje się to już tak nudne, że nie kontroluje się techniki.

Agnes J.
Agnes J.
Reply to  Agnes J.
5 marca 2014 22:18

Nie wiem skąd się wzięło to wyzwanie z coraz większą ilością przysiadów i dlaczego kobiety twierdzą, że więcej to znaczy lepiej, a obciążenie zrobi z ciebie kulturystkę? :/

Kiedyś próbowałam zrobić to wyzwania na ilość i doszłam do 100 przysiadów- potem dodałam obciążenie, zmniejszyłam do 30 i efekty były zdecydowanie lepsze.

hurija
hurija
Reply to  Agnes J.
7 marca 2014 19:25

Z tymi przysiadami robionymi na ilość to ostatnio jakaś paranoja! Żeby one bez obciążenia chociaż efekt dawały… 😉

Maggie W
Maggie W
Reply to  Agnes J.
10 marca 2014 09:47

Agnes, no przecież my to czołowe kulturystki! Hurija zresztą tak samo.
Ja nigdy w takie wyzwania się nie bawiłam, bo szkoda mi było czasu 😛 Przecież te 200 przysiadów to jakieś 15-20 minut zabierze!

Milena
Milena
5 marca 2014 21:17

Z piłką na pewno dołączam! To znaczy na pewno spróbuję 🙂

Maggie W
Maggie W
Reply to  Milena
5 marca 2014 21:38

Super, powodzenia! 🙂 Na pewno dasz radę 🙂

Natalia Niebieskoszara
Natalia Niebieskoszara
5 marca 2014 23:52

Ćwiczenia rano to +100 do dobrego humoru- wiem, co mówię 😀 A jeszcze jak będziesz bić rekordy to już w ogóle 🙂

Maggie W
Maggie W
Reply to  Natalia Niebieskoszara
10 marca 2014 09:48

Wiem, wiem, kiedyś już to praktykowałam 😀 A dzisiaj żeby mieć +1000 do humoru (w końcu poniedziałek… -_-) na śniadanie zrobiłam sernik. Pyyyycha! 😀

Anonimowy
Anonimowy
6 marca 2014 08:29

a ja nie lubię ćwiczyć rano, a już zwłaszcza z obciążeniem 😉 toleruję ewentualnie jogę/rozciąganie. rano to ja myślę o śniadaniu, nie wyobrażam sobie wyskoczyć z łóżka i chwytać za sztangę prawie 20kg i już tak z marszu przysiady trzaskać 😉 rano tym bardziej potrzebuję jeszcze bardziej porządnej rozgrzewki niż po południu. no i bez śniadania się nie bawię 😛
a planki na piłce to moje ulubione, wg mnie dużo bardziej czuć przy nich pracujący brzuch niż przy 'zwykłych', no i przez samą obecność piłki mnie nie nudzą 😉
kasia

Maggie W
Maggie W
Reply to  Anonimowy
10 marca 2014 09:50

Ja po wyskoczeniu z łóżka łapię za piłkę 😀 Ale robię krótką rozgrzewkę, to oczywiste 🙂
Brzuch czuć o wieeeeeeeeeeeele mocniej!

malenstwo_83
malenstwo_83
6 marca 2014 10:52

no proszę i kolejne odkrycie;;-) nie wiedziałam, że można trzepać planki na piłce;-)

Maggie W
Maggie W
Reply to  malenstwo_83
10 marca 2014 09:50

Można, można. Planki i wiele innych rzeczy 🙂

Zielpy
Zielpy
6 marca 2014 14:08

Trudno wnioskować tak ze zdjęcia (poza tym wierzę w Twoje umiejętności), ale czy nie pochylasz się za bardzo w przysiadzie? Na zdjęciu trochę tak wygląda, może to oszukana perspektywa, ale lepiej to sprawdzić, zanim zrobisz sobie krzywdę 🙂

Też sobie muszę wyznaczyć jakieś wyzwanie, bo jestem ostatnio rozlazła, jak tylko mogę być. A przydałoby się w końcu zacząć pompki robić, bo wstyd…

Maggie W
Maggie W
Reply to  Zielpy
10 marca 2014 09:52

Robiąc przysiady podczas treningu kontroluję technikę w lustrze (no dobra, w szklanych drzwiczkach szafki), ale rzeczywiście na zdjęciu wygląda to tak, jakbym miała zaraz się położyć 😉

To rób pompki na piłce! 😉

believe
believe
6 marca 2014 14:28

oo tak plank to najlepsze ćwiczenie na świecie 🙂 Trzymam kciuki za zrealizowanie całego planu :*

Maggie W
Maggie W
Reply to  believe
10 marca 2014 09:52

Dziękuję! 🙂

Nebeskaa
Nebeskaa
6 marca 2014 18:01

super pomysł! 😀 od razu będziesz miała więcej energii z rana 😀 planki uwielbiam i dodaję przynajmniej minutę do każdego treningu 🙂

Maggie W
Maggie W
Reply to  Nebeskaa
10 marca 2014 09:53

Więcej energii i trzęsące nogi 😀

Anonimowy
Anonimowy
6 marca 2014 19:30

Ja się przyłączę chętnie do planków 🙂
Też mam rpoblem ze wstawaniem… jak mam do szkoły na 7:45 to żeby poćwiczyć, wziąć prysznic, zjeść porządne śniadanie i ogarnąć się (dojazd do szkoły zajmuje mi jakieś pół godziny), musiałabym wstawać chyba o jakiejś 5 rano 😉 Ale ustaliłam sobie dodatkowo takie BBW (Before Breakfast Workout), który staram się robić każdego ranka i jest dla mnie doskonałą opcją 🙂

Maggie W
Maggie W
Reply to  Anonimowy
10 marca 2014 09:54

Super, trzymam kciuki! 🙂

Dla mnie poranny "normalny" trening to też jakaś abstrakcja, ale będę próbowała zmobilizować się do porannego cardio. Na razie w dni, kiedy mam na popołudnie do pracy 😉

keep dreams close
keep dreams close
6 marca 2014 21:10

Może i ja się dołączę? W końcu budziku 5 minut wcześniej to niedużo ;D

Maggie W
Maggie W
Reply to  keep dreams close
10 marca 2014 09:55

Dołączaj, dołączaj 😀 5 minut to jak nic 🙂

Magda BodyAttack
Magda BodyAttack
6 marca 2014 21:35

Świetny pomysł 🙂 Przyłączam się 🙂

Maggie W
Maggie W
Reply to  Magda BodyAttack
10 marca 2014 09:55

Świetnie, powodzenia! 🙂