Kilka dni temu zapowiedziałam, że pojawi się wpis z moim fotomenu. Starałam się jak mogłam, żeby uchwycić aparatem lub telefonem jak najwięcej posiłków, ale przez sześć dni, w których robiłam zdjęcia, udało mi się zapisać tylko jeden pełny dzienny jadłospis. Resztą zdjęć również się podzielę, segregując je według posiłków.

Mam nadzieję, że te z Was, które prosiły o taki wpis, będą usatysfakcjonowane. Od razu zapowiadam, że to dopiero początek i takie wpisy będą się pojawiać częściej, choć raczej nieregularnie.

Walentynkowe menu

Dopiero teraz widzę, ile tu afrodyzjaków 😉
1. śniadanie: Rozwalony omlet (2 jajka, pół szklanki płatków owsianych, 3 łyżki jogurtu naturalnego) z kremem czekoladowym (daktyle, olej kokosowy, kakao) i szklanką soku z granata.
2. śniadanie: Placki piernikowe (jajko, mąka pszenna pełnoziarnista, jogurt naturalny, olej kokosowy) i duże jabłko.
Obiad: Spaghetti pełnoziarniste z łososiem, szpinakiem, sezamem i orzechami włoskimi.
Kolacja: Tatar z łososia (łosoś, ogórek konserwowy, papryka konserwowa, cebula, żółtko jaja) i pełnoziarniste grzanki.

Śniadania

Tutaj, jak widać, królują omlety owsiane (2 jajka, pół szklanki zmielonych płatków owsianych, ok. 1/4 szklanki mleka) z – kolejno – dżemem wiśniowym 100%, masą bananowo-kakaową i dżemem figowym 100% (plus szklanka soku z granata). Na ostatnim zdjęciu jajecznica z 2 jajek ze szczypiorkiem smażona na oleju kokosowym plus ciemna bułka z masłem i pomidorem.

Drugie śniadania

W ciągu tych sześciu dni było raczej monotonnie, jeśli chodzi o drugie posiłki, bo wciąż jadłam ciasto marchewkowe i muffinki z jabłkami. Dwa razy w menu znalazły się placki piernikowe.

Obiady

1. Cheat podczas zakupów – grillowany łosoś z surówkami, frytkami i pieczonymi ziemniaczkami plus zupa rybna.
2. Grillowana karkówka, gotowane ziemniaki i pomidor z jogurtem.
3. Nuggetsy z piekarnika, ciemna bułka z masłem, sos a la tysiąca wysp i sałatka z kapusty pekińskiej, pomidorków koktajlowych i kaparów z dodatkiem oliwy z oliwek i mieszanki ziół do sałatek.
4. Pełnoziarniste spaghetti z owocami morza i fetą, gotowane brokuły z prażonym sezamem i smoothie z marchwi, mandarynek i pomarańczy.

Obserwuj mnie na:
error

43 komentarze

  1. Ale tu pysznie u Ciebie i jak pomysłowo:)

    U mnie również dziś podobny wpis,miałam segregować je tak jak Ty na śniadania,obiady itd.,ale wyszło że jedno danie pasuje tu i tu więc wrzuciłam bez kategorii:D

    Ten krem bananowo kakaowy to banan i kakao tylko czy coś jeszcze?:)

    Lubię zaglądać w takie ''miski'' ,tyle w nich inspiracji:)

    • A widziałam, widziałam 🙂 Twoje zdjęcia też inspirują i moja pomysłowość do Twojej się nie umywa 😀
      U mnie też kilka pasuje do różnych kategorii, ale posegregowałam je tak, jak ja je jadłam 🙂

      Tylko banan i kakao 🙂

    • Nie żartuj sobie:D U Ciebie zawsze pomysłowo,kolorowo i tak różnorodnie,u mnie tak normalnie. Wiesz jakoś nie mam smykałki do gotowania takich pięknych dań,ale staram się jak mogę,żeby chociaż do zdjęcia jakoś wyglądały:D

      A Ty widać że masz talent do gotowania!:)

    • A mnie się wydaje, że jest odwrotnie 😀 U mnie ciągle jajka 😛
      Ja uwielbiam gotować, ale to raczej na obiad/kolację, wcześniej nie mam czasu 😉

  2. Tak, menu zdjęciowe dodaje pomysłów 🙂 U mnie rzadko omlety i placki, rano na szybko – owsianka! 🙂

    • Omlety są mega szybkie! Ja owsianki jeść nie mogę, ale kiedyś robiłam ją bardzo często i zrobienie omleta nie wymaga ode mnie poświęcenia większej ilości czasu niż owsianki 🙂 Ja zazwyczaj w międzyczasie kiedy omlet się smaży robię makijaż. Ledwo zdążę nałożyć podkład – omlet gotowy 😉

  3. Czekam na kolejne takie wpisy 🙂
    Ja śniadanie jem dopiero w pracy, bo w domu rano ograniczam czas od wyjścia z łóżka do wyjścia z domu:P

  4. Ile tu jajek! 🙂 U mnie może raz w tygodniu jest jajecznica i raz jakaś pasta, bo ja to jajcarą nie jestem 🙂

    • Ja jem jajka zawsze (no, prawie) na śniadanie, czasami też na drugie. Po nocy (szczególnie jeśli trening jest wykonywany wieczorem) ważne jest uzupełnienie białek, a jajko ma cały zestaw aminokwasów, które są niezbędne człowiekowi 🙂

  5. Poproszę przepis na muffiny z jabłkiem 😉
    Same pyszności widze w Twoim menu 😉 oby więcej takich postów 😉

  6. Sporawe posiłki jesz, ale to dobrze, bo dużo ćwiczysz. A jesz zdrowo i fajnie. Tylko te twoje posiłki to nie w moim stylu, u mnie to królują owoce, jogurty, owoce, płatki mniam 😀

    • Spore? Tutaj to akurat chyba małe porcje co niektórych posiłków:D Dobrze że nie widziałaś niektórych moich bo wtedy to już by wyszło że to gigant porcje:D

    • Panna Aleksandra – i jeszcze podjadam między nimi 😉
      I tak na samych węglach jedziesz? :>

      Setterka – Twoje śniadania są wielkie, to prawda 😀 Ale też i jesz mniej kaloryczne, tak mi się wydaje. Aczkolwiek kalkulatora kalorii w głowie nie mam 😉

    • No i chyba czas je zmniejszyć jak tak patrzę na niektóre śniadania u innych:D No u mnie śniadanie to ok. 500kcal czasem 600kcal zależy co wykombinuje:D A nieraz jest to taki miksior wszystkiego że szok:D

    • To nie jest dużo, według mnie w sam raz 🙂 U mnie sam posiłek to ok. 600kcal plus czasami do tego jakiś sok albo smoothie owocowe 😉

    • W tym tygodniu i tak jest jej niewiele 😉 Ale mi pszenica nie szkodzi, więc nie mam powodów jej wyrzucać. Niech sobie będzie 😉
      Warzywka muszą być, choć owoce jem chyba częściej 😛

  7. ależ tu kolorowo i smacznie! krem kakaowo-bananowy musi być pyszny 😉 lubię kroić sobie banana w kawałki i posypywać kakaem, więc musze koniecznie zrobić sobie taki krem 😀 placki piernikowe wyglądają bardzo smakowicie 😉

  8. Piernikowe placki koniecznie muszę wypróbować! Ale dodam cynamon, bo jedyna przyprawę do pierników jaką miałam, dodałam przez przypadek do spaghetti. 😀

Write A Comment