Pod ogromną większością zdjęć (o ile nie pod wszystkimi), na których widać mój brzuch, piszecie komentarze na temat mojej talii. Zawsze wtedy podkreślam, że nie jest ona wynikiem ani ciężkiej, ani żadnej innej pracy nad ciałem. Nie wiem nawet, czy odziedziczyłam ją genetycznie, bo ani moja siostra, ani mama, ani żadna z babć nie ma tak wyraźnego wcięcia.

Pojawiła się kiedy chodziłam jeszcze do gimnazjum (pamiętam, jaka byłam zawstydzona, kiedy na jednym z WFów podsunęła mi się koszulka i do końca lekcji dziewczyny nie mówiły o niczym innym, tylko o mojej talii – wiem, to głupie, ale wtedy byłam okropnie nieśmiała ;)) i od tej pory tylko się zwężała. Nie wiem, przez jaki czas, bo w międzyczasie tyłam i chudłam, przy czym obwód talii na zmianę malał i rósł dzięki tłuszczowej pierzynce. Podawanie archiwalnych wymiarów uznaję więc za bezsensowne, ale możecie mi wierzyć, że nawet w „najtłustszym” okresie mojego życia talia była i tak mocno zaznaczona – a to dlatego, że razem z jej obwodem, rósł i obwód bioder. Dlatego też uważam, że wygląd talii zależy od anatomii i niewiele można z nią zrobić. Jednakże „niewiele” nie znaczy „nic” i istnieją sposoby na uwidocznienie wcięcia. Nimi chcę się z Wami podzielić. Nie gwarantuję, że każdy sposób będzie idealny dla wszystkich, ale warto próbować.

  1. Trening siłowy
    Trening siłowy jest dobry na wszystko 😉 Jeśli nie możesz zwęzić talii – poszerz biodra (czy raczej: zwiększ obwód pośladków) i klatkę + ramiona. To da złudzenie węższej talii. Dodam, że to jedyny w 100% skuteczny sposób.
  2. Rozciąganie
    Nie od dziś wiadomo, że stretching wysmukla ciało. Rozciąganie mięśni skośnych brzucha (wewnętrznych i zewnętrznych) pomoże je wysmuklić, a więc i wyszczuplić talię. Wypróbujcie skrętoskłonów, skłonów do boku, skrętów tułowia.
  3. Ćwiczenia wzmacniające
    Wzmocnienie mięśni skośnych jest również ważnym czynnikiem. Mile widziane planki bokiem w różnych wersjach, skośne brzuszki, rowerek z dotykaniem kolan łokciami i inne ćwiczenia angażująe skosy.
  4. Cardio/interwały/HIIT
    Nie oszukujmy się – u części osób talia jest „zabudowana” tłuszczem. A ten trzeba najpierw spalić. Szczególnie polecam bieganie, podczas którego skośne mięśnie brzucha są dodatkowo angażowane i to chyba najbardziej spośród wszystkich form treningu aerbowego.
  5. Hula hoop
    O hula hoop musiałam tu wspomnieć. Sama go używałam, choć kręciłam nim na biodrach dla zrzucenia boczków. Mam hula hoop dziecięce, te z wypustkami to według mnie jakaś pomyłka. Takie HH obija kręgosłup, żebra, narządy wewnętrzne – to nie może być zdrowe.

Pamiętajcie, że z sylwetki „cegły” czy „kolumny” nie da się zrobić nagle klepsydry. Najlepszym sposobem na idealną talię jest zaakceptowanie jej taką, jaka jest. Kochaj swoje ciało 🙂

Macie inne wypróbowane sposoby na zwężenie wcięcia w talii? A może macie to szczęście, że nie musicie się o nią specjalnie troszczyć? 🙂

Obserwuj mnie na:
error