Co prawda sałatki krabowej vol. 1 jeszcze na blogu nie było, ale jej nie pobije nic, dlatego zawsze pozostanie moim numerem jeden. Tej, którą dziś zaprezentuję, niewiele do ideału brakuje, dlatego plasuje się na 2. miejscu. Wariacji na temat paluszków krabowych robiłam mnóstwo – tylko te dwie okazały się być smaczne.

Do przyrządzenia tej sałatki użyłam makaronu Shirataki Skinny Noodles, który jest wykonany z mąki Konjac (tę roślinę kojarzyć możecie również z kosmetyki) i niemal nie zawiera kalorii i węglowodanów, jest za to bogaty w błonnik. Jeśli nie macie dostępu do SSN, możecie użyć szerokiego makaronu ryżowego lub jakiegokolwiek innego, choć faktura i konsystencja SSN jest tu ważna.

Składniki

  • 1 opakowanie makaronu Shirataki Skinny Noodles Fettuccine,
  • 8 paluszków krabowych lub surimi,
  • pół puszki kukurydzy,
  • 3 łyżki jogurtu naturalnego,
  • przyprawy (u mnie zioła do sałatek i pieprz cytrynowy).

Przygotowanie

Makaron i paluszki krabowe przygotowujemy według przepisu na opakowaniach. Kukurydzę odsączamy od zalewy i płuczemy. Przygotowujemy sos z jogurtu i przypraw. Ja lubię zioła i chciałam dodać trochę ostrości do tego – jakby nie patrzeć – mdłego dania, stąd taki dobór przypraw.
Paluszki krabowe kroimy w dość grube plastry (ok. 1-2 cm) i wrzucamy do miski razem z resztą składników. Mieszamy, odstawiamy na 15-20 minut aż składniki się przegryzą i zajadamy.
To idealne danie na przekąskę, ale sprawdzi się również w roli lekkiej kolacji.

Znacie inne przepisy z wykorzystaniem paluszków krabowych?

Obserwuj mnie na:
error