Sezon wyprzedażowy w pełni, nie mogłam więc nie skorzystać z okazji. Mam nadzieję, że upoluję jeszcze coś w niedzielę, a w międzyczasie chcę Wam pokazać dotychczasowe zakupy – w większości fit i znajdujące się w moim liście do św. Mikołaja. Takim oto sposobem posiadłam już ponad połowę „must-have’ów” z mojej listy.

Rękawice do podnoszenia ciężarów

Rękawiczki wypatrzyła w Tesco moja siostra. Były przecenione na 15 zł, więc to prawdziwa okazja. Są wygodne, wykonane z oddychającego materiału na zewnątrz dłoni, a wewnątrz z eko-skóry. Posiadają też wzmocnienia na wewnętrznej części dłoni, na czym zależało mi najbardziej. Moje odciski w końcu sobie odpoczną 😉

Top do ćwiczeń

Zauważyłam ostatnio, że sporo dziewczyn zaopatruje się w ciuchy sportowe na dziale dziecięcym H&M. Wczoraj razem z M. przejrzałyśmy wszystko, co było możliwe i wybrałam tę bluzkę. Ma piękny neonowy kolor, który widać doskonale na ostatnim zdjęciu. Wykonana jest z oddychającego i szybkoschnącego materiału.
Mierzyłam jeszcze legginsy we wzór podobny do norweskiego, ale nie byłam co do nich pewna. Będę szukać czegoś, co spodoba mi się na 100%.

Zimowa kurtka

Zimowa kurtka również była jednym z punktów listu do Mikołaja. Co prawda chciałam, aby była puchowa, ale misiek też jest fajny. Tym bardziej, że póki co mrozy nam nie grożą.
Ją również wyhaczyła moja siostra w New Look. W promocji 2 w cenie 1 kosztowała mnie 55 zł.

Niestety, nie kupiłam biustonosza sportowego w Lidlu. O godzinie 10 nie było już mojego rozmiaru w wersji High Level, więc odpuściłam ten zakup. Trudno, może następnym razem.

A Wy korzystacie z zimowych wyprzedaży? Upolowaliście produkty godne polecenia?

Obserwuj mnie na:
error