Nie ma chyba na świecie osoby, która nie lubi kokosowego smaku czy zapachu. Oprócz szerokiego wachlarza zastosowań orzecha kokosowego i jego pochodnych (olej kokosowy, mleczko kokosowe, wiórki kokosowe, woda kokosowa, mąka kokosowa itd.) w kuchni, z powodzeniem możemy użyć go również w łazience.

Na ten pomysł wpadłam całkiem niespodziewanie i zupełnie przypadkowo – takie podobno są najlepsze.
Zawsze po zrobieniu mleka kokosowego zostawała mi góra wiórek, których szkoda było mi wyrzucać. Próbowałam kilkukrotnie zrobić z nich jakieś placuszki – nie wyszły ani razu. Nie wiem, czy to ja nie mam zdolności kulinarnych, czy chodzi o coś innego – rozpadały się i już (nawiasem mówiąc – jeśli macie jakiś sprawdzony przepis – chętnie go przetestuję).
Zawsze jednak po odcedzeniu mleka od wiórek miałam cudownie miękkie, nawilżone i delikatnie natłuszczone dłonie. Pomyślałam, że właściwości kokosa można by więc wykorzystać na większej partii ciała.

Szklankę wiórków kokosowych zalałam dwiema szklankami wrzącej wody i zostawiłam pod przykryciem na całą noc. Po ich zblendowaniu i odcedzeniu otrzymałam mleczko kokosowe i drobno zmielone wiórki. Pierwszy z otrzymanych składników zużyłam do zrobienia ryżu na mleku (swoją drogą – najlepsze śniadanie ever!), a wiórki przełożyłam do miseczki, zaniosłam do łazienki i użyłam do kąpieli w ramach peelingu i nawilżenia ciała.
Efekt?

  • skóra gładsza w dotyku;
  • bardziej miękka;
  • kokos pozostawił lekki film, który nie był jednak tłusty i nie pozostawił śladu na ubraniach;
  • cudny kokosowy zapach przez pół dnia.

Ja na pewno jeszcze nie raz zafunduję sobie taką kokosową regenerację skóry i Was również zachęcam do wypróbowania tego sposobu. Kto przetestuje? 🙂

Obserwuj mnie na:
error

35 komentarzy

  1. Ciekawy pomysł- szczególnie, że kokos uwielbiam i …kosmetyki naturalne. Sama stosuję jako balsam do ciała- olej kokosowy, fajnie by było przed jego nałożeniem, oczyścić skórę takimi wiórkami 🙂

    • Nie wiem, jakie uczucie daje olej kokosowy, ale myślę, że po wiórkach nie będziesz musiała go używać 🙂

    • A gdzie go kupujecie? Jeśli jest dostępny gdzieś stacjonarnie, to chyba się zaopatrzę, bo i do włosów, i do smażenia by mi się przydał 😀

  2. Anonimowy Reply

    "Szklankę wiórków kokosowych zalałam dwiema szklankami wrzącej wody i zostawiłam pod przykryciem na całą noc. Po ich zblendowaniu i odcedzeniu otrzymałam mleczko kokosowe" – czy dobrze rozumiem, że to jest przepis na mleko kokosowe?:D a co do stwierdzenia: "Nie ma chyba na świecie osoby, która nie lubi kokosowego smaku czy zapachu." – oj, mój chłopak nie lubi 😛 ale ja lubię bardzo, więc przemycam czasem wiórki czy olej w potrawach 😛 jak się wykąpię w kokosie, to pewnie dostanę zakaz zbliżania się na mniej niż kilometr, ale i tak zakodowuję sobie ten pomysł jako 'do wypróbowania w przyszłości' 😀
    kasia

    • Tak, to przepis na mleczko 😀
      Widzę też po innych komentarzach, że trochę przesadziłam z tą generalizacją. Ale uznaję, że to wyjątki potwierdzające regułę 😉
      Jak Ty się wysmarujesz, to nie będziesz mogła się od niego opędzić 😀 Może dzięki temu polubi kokosa 😀

  3. Znam osobę, która nie lubi zapachu i kokosa w ogóle- chociaż to nieprawdopodobne 😀

    Co do rozpadających się placuszków to albo trzeba bardziej rozdrobnić wiórki albo jest ich dużo w stosunku do reszty składników 🙂

    • Ja nie przepadam za kokosowymi perfumami i wodami toaletowymi – niedobrze się robi 😀 Ale żeby kokosa nie lubić? Brr! 😀
      Dzięki bardzo za radę, będę próbować dalej w takim razie 🙂

  4. Kiedy jeszcze mogłam jeść kokos, jadłam go niesamowicie dużo. I ciastka kokosowe (oczywiście zrobione samemu)- były na porządku dziennym :))

  5. Ja nie zawsze lubię 😀 Tzn kiedyś mogłam zjeść czekoladę z wiórkami, ale nie batona o smaku kokosowym. I za zapachem w kosmetykach też nie przepadam :p

    • E tam, to to sztuczne 😀 Ja pisałam o zwykłym kokosie prosto z drzewa (ewentualnie z Biedronki) 😀

  6. No ja akurat nie należę do osob lubiących kokos. Zawsze mam problem z tym kokosem gdy ktos mi wręczy Rafaello:) ale ciekawa, ciekawa maska:)

  7. uwielbiam kokosa! mogłabym go jeść codziennie 😀 muszę koniecznie wypróbować w wersji kosmetycznej a nie tylko kulinarnej 😀

Write A Comment