Mój świat nie zawalił się, kiedy ponad 15 lat temu dowiedziałam się, że św. Mikołaj nie istnieje – zawsze podejrzewałam, że coś musi być nie tak z tą historią. Wishlisty prezentów gwiazdkowych tworzę jednak co roku, to znacznie ułatwia życie moim „Mikołajom” i mnie, kiedy pytają, co chciałabym dostać. Co roku robię dwie takie listy – jedną z tym, co chciałabym dostać lub sama sobie kupić, a drugą z prezentami, którymi chcę obdarować moich bliskich. Od października staram się uważnie słuchać ich narzekań na to, czego nie mają, życzeń o tym, co chcieliby mieć i dzięki temu unikam (w większości) mało grzecznych pytań w stylu „Co chciał(a)byś dostać?”. Poza tym uważam, że niespodzianki to najlepsze, co może być i sama je uwielbiam, dlatego rzadko zdradzam zawartość mojego „mikołajowego” worka przed wręczeniem prezentów.

Poniżej moja lista rzeczy, które chciałabym dostać lub kupić sobie w najbliższym czasie.

A Wy pisaliście już list do św. Mikołaja? 😉 Co chcielibyście dostać i co kupujecie swoim bliskim? 🙂

Obserwuj mnie na:
error

45 komentarzy

  1. Moje listy jakoś do Mikołaja nie dochodzą więc i teraz nie pisałam:D

    Ale tak patrząc na Twoją listę z mi marzy się : taśmy,piłka,mikser i hantle,i jeszcze kilka takich tam drobnostek:)

    • Kurczę, może masz zły adres? :/ Albo nie byłaś grzeczna 😛

      Drobnostki też są fajne, szczególnie takie błyszczące 😉

    • Pewnie tak:) Ale nie powiem,dzisiejszy Mikołaj spisał się na medal:)

      Ale od rodziców nic nie przyniósł:D Mimo to ten jeden rekompensuje wszystkie pozostałe:)

    • Oooo, to kto był tym Mikołajem? ;>
      Ja dostałam wielkie czekoladowe jajo z niespodzianką w środku – nie otwieram, żeby czekolada nie wpadła mi do buzi – oczywiście przypadkiem 😀

  2. A ja się bardzo cieszę jak rodzina pyta się mnie "co chce dostać?"- zawsze podeślę im linka do tego co akurat mi się podoba – sama też ich pytam.
    Z Twoich rzeczy przydałby się aparat. A co do podkładek slide- to widziałam ostatnio trening z ręcznikami na YT- dziewczyna świetnie sobie radziła- może spróbuj zanim kupisz.

    • Też bym chciała żeby się mnie pytali o to:D

      A te ręczniki też widziałam ,dobra sprawa na wypróbowanie zanim się zakupi podkładki.:)

    • Agnes – ja też się cieszę, bo zawsze wtedy jestem zadowolona z prezentów. Ale tym razem wystarczy, że wejdą na bloga i sami sprawdzą, a ja do ostatniej chwili nie będę wiedziała, co dostanę – wilk syty i owca cała 😛

      Ręcznikami nie chcę się bawić, bo (i tu znowu szokujące wieści 😛 ) mam takie zboczenie i podłoga zawsze wydaje mi się brudna – nawet świeżo po umyciu. A ręcznik to ręcznik – musi być nieskazitelny: czysty, wyprany i pachnący. Ewentualnie ze ścierkami mogłabym próbować, ale ćwiczyłam już po prostu w skarpetkach i rękawiczkach – tylko to średnio wygodne, jeśli chcę robić np. mini obwodowy trening i co chwilę zmieniam ćwiczenia, a w międzyczasie muszę jeszcze założyć buty. Talerzyki też widziałam na kanale blogilates, ale nie mam akurat papierowych – zastąpiłam je kartkami papieru 😀
      A takie podkładki kosztują raczej kilkanaście – max 20 zł. Nawet jeśli slide-trening kiedyś mi się znudzi, to nie będę żałować wydanych pieniędzy 🙂

    • Wygrałaś. Ja nie gotuję 😛
      Ćwiczenia wypróbuję ze ścierką, ale podkładki i tak kupię – to takie profesjonalne 😀

    • My już jesteśmy na tym etapie, że czujemy profesjonalizm 😛 blask profesjonalizmu bije od nas na kilometr 😀 true story 😉

    • Jedna kiepsko się sprawdza, dopiero kilka daje pożądany efekt 😉
      Ja już próbowałam tych ćwiczeń z setkami zastępczych sprzętów – rękawiczki, grube skarpety, karki papieru, ściereczki, zwinięty szalik – chcę w końcu coś normalnego i bez kombinowania 😉

    • Może to zależy od podłogi albo rodzaju papieru, bo ja ne jednej kartce ślizgałam się jak szalona 😀

    • Ja mam w pokoju panele, więc teoretycznie powinno być okej. Gruba kartka albo np. papier kredowy pewnie załatwiłyby sprawę, ale na zwykłej kartce 80g/m3 ciężko mi było wrócić 😉

    • Mikołaj też musi być bogaty 😀 Ale przynajmniej mam rozplanowane, co zrobić z wypłatą 😉

  3. mnie się nie pytają, a szkoooda.. :<

    hmm.. taśma i sztanga też by mi się przydała, no i kurtka bym mogła jakiś sport zimowy zacząć uprawiać 😀

    • lepiej pytać 🙂 rok temu siostra się mnie nie zapytała i prezent leży w szafce :> zmarnowane pieniądze…

    • Mnie pytają zawsze, bo nigdy nie wiedzą, co bym chciała – tym bardziej, że ze słodyczy, rajstop i swetrów raczej się już nie cieszę 😉
      Kurtkę sportową mam, spodnie tak samo, tylko do gór daleko 😀 A chciałabym taką mega ciepłą kurtkę na codzień – żeby nie marznąć w oczekiwaniu na pociąg i w drodze do pracy 🙂

      Agnes – skąd ja to znam… 😉

    • mnie z prezentami ciężko zadowolić 😛 tym razem zażyczyłam sobie szczotkę do włosów 🙂 wszystko przez Ciebie 🙂

    • Ja je sobie chyba sama sprezentuję, bo wątpię, że wytrzymam do Gwiazdki… 😀 Koleżanka poleciła mi fajną stronę, gdzie 50 ml kosztuje tylko 205zł – jak chcesz adres, to odezwij się na maila i możesz zamówić, jak już będziesz w Polsce 🙂

  4. Anonimowy Reply

    o tak, sztanga do ćwiczeń <3 też mi się marzy 😉 ale poczekam z tym chyba do urodzin (to za pół roku :P). wolisz łamaną niż prostą? i jeszcze nowe buty do ćwiczeń. ale to chyba na przyszłe święta (jak będę cały rok grzecznie ćwiczyć) 😛 o swiss ballu mówiłam, że chcę znaleźć pod choinką – jak nie będzie, to sama lecę do sklepu tuż po świętach 😛 oby Twój mikołaj przeczytał tę listę 😉
    pozdrawiam, kasia

    • Tak, chciałabym łamaną – wydaje mi się, że jest bardziej wszechstronna 😉
      Buty i strój do treningów ja zawsze chętnie przygarnę 😀
      Ja póki co zamiast swiss ball używam dmuchanej piłki z uszami z dzieciństwa – też daje radę, ale jest za mała dla mnie 😉 Czas na taką z prawdziwego zdarzenia 😀

      Oby Twój przeczytał ten komentarz 🙂

  5. Mi też by się przydał taki mikser, blender za 20zł wszystko na około brudzi 🙂

    • Ja na blender nie narzekam, ale chciałabym coś, co ma napęd od dołu i nie będę bała się do niego wrzucić orzechów czy lodu 😉
      A na brudzenie jest rada – kup wysoki pojemnik 🙂

  6. bardzo fajne rzeczy 😀 życzę Ci, byś je otrzymała od Mikołaja 😉 ja na takiej swojej drobnej liście mam: matę do ćwiczeń, maszynę do pieczenia chleba, bo mój piekarnik jest do niczego i nic się w nim nie da upiec poza mięsem w brytfance, hantle, kolejną dużą tablicę korkową i również swiss ball 😉

    • Wszystkich na pewno nie dostanę, Mikołaj musiałby mieć szalenie wysoką zdolność kredytową 😀 Część sama sobie kupię 🙂
      Maszyna do chleba to świetny pomysł. Niech Twój Mikołaj zwróci uwagę, czy ma opcję ustawiania czasu startu/końca pieczenia. Ja zawsze ustawiam koniec na godzinę 5:00 i kiedy wstaję o 7-8 w całym domu pachnie chlebem, a ja nie mam problemów z wyciągnięciem go z formy 🙂

    • Nie mam, chociaż chciałabym przynajmniej jedną sukienkę o kroju jak na wstawionym zdjęciu, a kurtkę w jakimś żywym kolorze, z kapturem i ściągaczami na rękawach i u dołu. A czemu pytasz? 🙂
      O TRXach dużo się naczytałam i naoglądałam. Do wiosny muszę je mieć!

  7. Ja lubię jak ktoś się mnie pyta co chcę dostać. Nie przepadam za niespodziankami, a tak mam wszystko pod kontrolą 🙂

    • Ja dając kilka możliwości zawsze mam niespodziankę i nie dostaję niepotrzebnych rzeczy 🙂
      Jak można nie lubić niespodzianek? 😀

  8. Anonimowy Reply

    Skakanka stalowa, też musze napisadc do Św. Mikołaja 😀

  9. Ja pisałam ale jeszcze nie skończyłam. Strasznie chciałabym taką piłkę do ćwiczeń!! Mam też nadzieję, że w przyszłym roku wymienię mój aparat na nowszy.

  10. Stalowa skakanka? Oj, taką jak się nie wyrobi ze skokiem i uderzy w piszczel to boli… xD

    • Przynajmniej jest motywacja do tego, żeby się wyrabiać 😀 A tak serio, to zazwyczaj linka jest z gumową osłonką i jeśli będę ją sobie kupować, to na to zwrócę uwagę.

Write A Comment