Kolejny ZWOW za mną! Co prawda zmierzyłam się z nim w sobotę, ale wspomnienia są jeszcze dość świeże i póki tak jest, chcę napisać o nim parę słów, bo warto.

Ten trening jest wprost stworzony dla ludzi, którzy nudzą się powtarzaniem w kółko tej samej sekwencji ćwiczeń w trakcie jednego workoutu (a słyszałam taki opinie o ZWOWach). Tutaj nie ma rund ani serii, ponadto każde pojedyncze ćwiczenie jest dość rozbudowane, więc nie sposób się znudzić.

Według nazwy w kość powinny dostać przede wszystkim nasze nogi i pośladki i rzeczywiście tak jest (bonus, dopisany na screenie przeze mnie, dobija!), ale odpowiednia praca rąk pozwala poczuć także ramiona.

ZWOW #54 jest treningiem typu time challenge, co oznacza, że powinniśmy wykonać go w jak najkrótszym czasie. Ja zawsze staram się wykonywać ćwiczenia jak najszybciej (zwracając uwagę na poprawność, to ważne!), a później porównuję z czasem Zuzki. Tym razem udało mi się pokonać jej 14:34; mój czas:

Jump lunge combo – ostatnio jump lunges pojawiają się w każdym workoucie, który mam zamiar wypróbować, więc powoli zaczynam się z nimi zaprzyjaźniać. Combo w ZWOW #54 jest urozmaicone o wykopy i „chodzone” lunges – całkiem fajna mieszanka!
Push up / bent over row combo – dość skomplikowana konstrukcja, która mimo niepozornego wyglądu dała o sobie znać nawet przy moich 2-kilogramowych hantelkach.
Jump tuck / side crunch combo – side crunches to jedno z moich ulubionych-znienawidzonych ćwiczeń. Na szczęście tutaj nikt nie nadawał mi szalonego tempa, wykonywałam je według własnego rytmu. Połączenie z jump tuck nie pozwala zbytnio odpocząć 😉
BONUS – miks przysiadów i wykroków. Po tej mieszance ciężko jest ustać na nogach, uda trzęsły mi się przez dobrych kilka minut. Mocny akcent na koniec treningu.

Całość oceniam bardzo pozytywnie. Zuzka pokazała w tym treningu coś innego niż to, do czego nas przyzwyczaiła w poprzednio recenzowanych przeze mnie ZWOWach. Uważam, że ten trening może być odpowiedni dla początkujących – mimo, iż potrafi zmęczyć, to ćwiczenia są dość proste.

Keep calm and go workout! 🙂

PS Wczoraj w końcu zaktualizowałam spis ZWOWów, teraz postaram się robić to na bieżąco.

Obserwuj mnie na:
error

6 komentarzy

  1. wygląda bardzo ciekawie 😀 ja robię wszystkie po kolei, więc dam znać jak tam moje nogi i pośladki po tym treningu, gdy do niego dotrę 😉

  2. Czyli coś mocnego na dupkę:D

    O i fajnie że zaktualizowałaś spis,łatwiej teraz znaleźć ZWOWy:)

  3. Robisz to bez żadnej przerwy? Bo ja na pewno jakieś będę musiała zrobić i mój czas może dojść do 20 minut 😛 (jeśli w ogóle się zdecyduję:D)

Write A Comment