Dużo ćwiczycie, mało jecie, a brzuch i tak odstaje? Skąd ja to znam! Oponka/fałdka poniżej pępka towarzyszyła mi nawet wtedy, kiedy osiągnęłam swoją najniższą wagę i pewnie wiele z Was będąc szczupłymi i tak zmaga się z tym mankamentem. Na szczęście jest to jedna z tych wad, której nie musimy akceptować, ale możemy z nią skutecznie walczyć.

Z własnego doświadczenia wiem, jaką zmorą jest tzw. oponka, która nie pozwala na swobodne zakładanie obcisłych bluzek czy sukienek pomimo płaskiego brzucha w jego górnej części. Dlatego też dziś chcę podzielić się z Wami moimi sposobami na idealnie płaski brzuch. Zastrzegam od razu, że zmiany nie będą widoczne już następnego dnia. Ja zauważyłam je dopiero po dwóch tygodniach od wdrożenia wszystkich poniższych punktów do życia. Nie jestem też pewna, czy pomogą każdej z Was, chociaż mam na to głęboką nadzieję.

  1. Unikaj soli. Sól zatrzymuje w organizmie wodę, która gromadzi się tuż pod skórą i często jest mylona z tłuszczem, bo na pierwszy rzut oka tak wygląda.
  2. Zmniejsz spożycie węglowodanów prostych. Węglowodany złożone dostarczają błonnika, który zapewnia prawidłową pracę jelit (przy odpowiednim nawodnieniu), dlatego zastępuj biały ryż brązowym a jasne pieczywo pełnoziarnistym.
  3. Pij więcej wody! Przy ostatnich temperaturach 2 litry wody dziennie to absolutne minimum.
  4. Nie spożywaj napoi gazowanych. Zawarty w nich dwutlenek węgla powoduje wzdęcia.
  5. Ogranicz słodycze i wysoko przetworzone potrawy (w tym fast foody). Oczywiście takie danie raz na jakiś czas nie odbije się negatywnie na Twojej figurze, ale powinnaś ich unikać, jeżeli zależy Ci na szczupłej sylwetce. Nie dość, że zawierają one tłuszcze trans, sól i cukier, to powodują spowolnienie pracy układu pokarmowego, a ich resztki zalegają w jelitach gnijąc i powodując wzdęcia.
  6. Zwiększ spożycie białka. Białko jest budulcem mięśni, a silne mięśnie łatwiej utrzymają w ryzach (czyt. ujędrnią i spłaszczą) niesforny brzuch.
  7. Zrezygnuj z potraw smażonych na tłuszczu. Ten punkt okazał się być u mnie kluczowym. Oczywiście tłuszcze są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu (zobacz artykuł) i jest mnóstwo rodzajów tłuszczów, które powinniśmy spożywać (jak chociażby oliwa z oliwek, olej kokosowy, lniany, rzepakowy…), ale smażenie powoduje rozkład termiczny tłuszczy, przez co wydzielają się szkodliwe dla organizmu związki chemiczne zalegające później w układzie pokarmowym. Brak tłuszczu „patelnianego” możemy zastąpić dodając np. oliwy do sałatki czy posypując potrawę wiórkami kokosowymi lub migdałami.

Tylko tyle i aż tyle. Z początku na pewno ciężko będzie się przestawić na nowy tryb funkcjonowania, ale efekty są tego warte.

Macie inne sposoby na płaski brzuch?

Obserwuj mnie na: