Pora na recenzję kolejnego ZWOW z pośladkowego wyzwania. Ten trening od razu stał się moim ulubieńcem. Jest mega męczący, ale równocześnie bardzo przyjemny. No i wykorzystuje piłę, z którą ćwiczenia pokochałam 🙂
Co prawda moja quasi swiss ball ma uszy i jakieś 15 lat na karku, ale do ćwiczeń się nadaj.

ZWOW #64 to kolejny trening typu AMRAP – w ciągu 15 minut wykonujemy jak najwięcej rund i powtórzeń następujących ćwiczeń:

  • 15x kettlebell swings,
  • 15x reverse hip raise,
  • 15x kettlebell swings,
  • 10x each leg one leg raise & roll,
  • 15x kettlebell swings,
  • 10x each leg one leg hip raise.

Mój rekord obrazuje zdjęcie poniżej:

Jestem bardzo zadowolona z ilości powtórzeń, które udało mi się wykonać, choć wiem, że w ostatnim podejściu mogłam dać z siebie więcej.

Przechodząc do ćwiczeń:
Kettlebell swings – pisałam o nich już wcześniej. Przyjemne ćwiczonko. Tym razem obciążenie 8 kg, w ostatniej próbie 6 kg.
Reverse hip raise – ała! Pośladki po tym ćwiczeniu piekły mnie nieporównywalnie do innych wykonywanych ćwiczeń. Zdecydowanie jest to moja ulubiona propozycja z tego zestawu.
One leg raise and roll – szły mi nadzwyczajnie szybko, nie były też męczące.
One leg hip raise – parodia komedii! 😛 Moja równowaga robiła, co chciała i nie wiem, czy choć raz udało mi się wykonać całą serię bez zachwiania się 😀

Tak jak pisałam, trening trafia na półkę razem z innymi ulubieńcami. Jest też dobrą propozycją dla początkujących osób. Jedynym jego minusem jest konieczność posiadania piłki, bo choć Zuzka proponuje także zastąpienie jej krzesłem, to trening nie będzie już wtedy takim wyzwaniem – a o to przecież chodzi.

Poniżej film real time workout:

Ćwiczyliście? 🙂

Obserwuj mnie na:
error