O stanikach sportowych na fitness-blogach napisano już chyba wszystko, co można było napisać, dlatego też tą materią nie planuję się na razie zająć. Z drugiej jednak strony nie wykluczam, że taki post pojawi się w przyszłości, jeśli znajdą się zainteresowani tym tematem.

Ponad miesiąc temu na moim facebookowym profilu pisałam o zakupie sportowego stanika z oferty specjalnej sieci sklepów LIDL i obiecałam napisać na jego temat recenzję w późniejszym czasie. Wygląda na to, że ten czas właśnie nadszedł 😉

Do zakupu przekonała mnie przede wszystkim cena – 23,99 zł. Nie byłoby mi szkoda, gdyby okazał się bublem, tak jak poprzednio zakupiony.
Bublem się jednak nie okazał, a wręcz przeciwnie – jest najlepszym stanikiem sportowym, z jakim miałam do tej pory do czynienia 🙂

Stanik firmy Crivit ma przewagę nad znajdującym się na drugim miejscu w mojej hierarchii biustonoszem Gatta ze względu na strefy wentylacyjne i chłodzące, dzięki czemu nie zatrzymuje nieprzyjemnych zapachów.
Poza tym dobrze wypełnia swoje podstawowe zadanie – utrzymanie biustu we właściwym miejscu.

Kolejnym plusem jest niewątpliwie jego wygląd. Po pierwsze żywy kolor, który motywuje mnie do ruszania się, a po drugie fason. Lubię staniki ze skrzyżowanymi z tyłu ramiączkami; mam wrażenie, że podtrzymują one biust lepiej, niż te z prostymi. Tak samo ważne jest dla mnie odseparowanie piersi – takie staniki zapewniają lepszą ochronę biustu podczas intensywnych treningów.

Jeśli chodzi o minusy, to na siłę znalazłam jeden – gama kolorów. Staniki były (są?) dostępne tylko w dwóch kolorach – niebieskim i czarnym. Z chęcią zaopatrzyłabym się jeszcze w różowy i biały, ale w tej kategorii dam szansę innym markom 😉

Macie swój ulubiony sportowy stanik albo top? 🙂

PS Widzieliście dzisiejszy mecz naszej reprezentacji? Uważacie, że zasłużyliśmy na tak spektakularną porażkę? Ja wciąż jeszcze tkwię w głębokim szoku…

Obserwuj mnie na:
error