ZWOW #52

Przedwczorajszy trening to kolejny ZWOW. Tym razem pod wpływem tego posta Niebieskoszarej padło na numer 52. A ja znowu padłam przy pistol squatach.
Ale po kolei.

Ponieważ tym razem nie było rozpiski ćwiczeń w formie innej niż napisane przez Zuzę na tabliczce, oto i ona:

  1. Plank jump tucks x10 + skłon do kolan w siadzie prostym – razy trzy.
  2. Knee hug leg lifts x10 + cobra position – razy trzy.
  3. 3x Jump lunge & 3x knee tucks – razy 10.
  4. 3x skłon do kolan w staniu.
  5. Pistol squats x5 + low lunge – razy 4.
  6. Skłon do kolan w staniu.

Jak pisałam na początku – pistole znowu mnie pokonały, ale tego się spodziewałam. Knee hugs leg lifts okazały się być genialnym ćwiczeniem na brzuch! Na pewno często będę je stosować i Wam też je polecam. Reszta ćwiczeń średnio męcząca i średnio wymagająca. Ot takie wypełnienie czasu 😉

Całość jednak wydaje się być dobrze przemyślana i całkiem skuteczna. Bardzo podoba mi się połączenie ćwiczeń siłowych i stretchingu (a konkretnie pozycji znanych mi już z jogi 😉 ), jestem ciekawa czy takie przeplatanie jest bardziej efektywne niż tradycyjny trening. Posiadacie jakąś wiedzę na ten temat? 🙂

Zachęcam do wykonania tego treningu i zmierzenia się z czasem i własnymi słabościami – moją są niewątpliwie pistol squaty. Poniżej film:

Luty miesiącem jogi

Joga nie musi być nudna! Dzisiaj coś znacznie bardziej dynamicznego od prezentowanych wcześniej zestawów. I przede wszystkim nowe pozycje. Enjoy! 🙂

Obserwuj mnie na:
error