Ćwiczę 6-7 razy w tygodniu 1,5-2,5h.

Głównym treningiem jest program TurboFire autorstwa Chalene Johnson. Składa się z 12 tygodni programu podstawowego plus 8 tygodni zaawansowanego. Każdy trening składa się z dwóch części. Pierwsza to aeroby lub HIIT, a druga – stretching lub ćwiczenia siłowe. Dziennie ćwiczenia zajmują około godziny, ćwiczy się 6 razy w tygodniu – wolne są w moim przypadku środy. Dzisiaj skończyłam 17. tydzień.

Wykonuję także aerobiczną szóstkę Weidera. Moim priorytetem są dobrze widoczne mięśnie brzucha, więc katuję je A6W już 4 tygodnie.
Wcześniej, od około połowy stycznia do początku maja, ćwiczyłam 8 minute ABS. Brzuch zrobił się płaski i lekko umięśniony (czego niestety nie było widać), ale mięśnie przyzwyczaiły się już do tego rodzaju wysiłku, więc postawiłam na zachwalaną szóstkę.

W dni, kiedy mam więcej czasu albo czuję niedosyt ćwiczeń, trenuję z płytą Ewy Chodakowskiej z kwietniowego numeru „SHAPE” albo idę biegać – zazwyczaj około godziny.
Ponadto codziennie wykonuję pompki – jeśli nie ma ich w treningu. Z każdym dniem staram się dodawać więcej powtórzeń. Obecnie jestem na etapie trzech serii po 12 damskich pompek. Tak samo planks – chociaż wyczytawszy, że nie należy z nimi przesadzać wykonując jednocześnie A6W, staram się wykonywać je maksymalnie 4 razy w tygodniu.

Dwa tygodnie temu skończyłam program Brazil Butt Lift – Lift & Shape i żeby utrzymać efekty, co dwa-trzy dni ćwiczę z treningiem Bum Bum lub High & Tight.

W następnych postach planuję opisać na czym polegają poszczególne programy. Do przeczytania! 🙂

Obserwuj mnie na: