Jako że trochę czasu już minęło od opublikowania poprzedniego, pierwszego posta z serii „Pomysł na… lunchboxa”, udało mi się zrobić kilka kolejnych zdjęć, a Wy dopytujecie o kolejne wpisy z moimi propozycjami posiłków do zabrania „na wynos” – postanowiłam dziś zebrać wszystkie foty i opublikować je w tym poście.
Następny lunchbox-post będzie się znacznie różnił od tych dwóch za sprawą mojego nowego postanowienia, ale to potrzymam jeszcze trochę w tajemnicy. Tymczasem zapraszam do oglądania 🙂

Płatki owsiane, serek wiejski, siemię lniane, daktyle, żurawina, rodzynki żółte, zielone i korynckie, jagody goji, miechunki i jogurt naturalny
Ryż basmati, pierś z kurczaka, sałata, pomidorki cherry, oliwa
Wersja na cały dzień na uczelni, dodam że to menu z Tłustego Czwartku. Rano w domu omlet owsiany z fit kremem czekoladowym, a w pojemnikach naleśniki pełnoziarniste z tymże kremem i twarożkiem cytrynowym oraz pełnoziarniste spaghetti z krewetkami
Twaróg zmieszany z jogurtem naturalnym, zblendowana pomarańcza i kawałki truskawek
Banan, pomarańcza, ciemna bułka, pistacje
Kasza jaglana (gotowana poprzedniego dnia), wiórki kokosowe (po odcedzeniu mleka kokosowego), pomarańcza, jogurt naturalny
Lunch bez boxa, wszystko kupione w pośpiechu po drodze 😉 Maślanka, sok pomarańczowy 100%, migdały

Obserwuj mnie na:
error