Nie ukrywam, że trochę stresuję się przed publikacją tego posta, ale kieruję się zasadą „lepiej zrobić i żałować niż żałować, że się nie zrobiło”. Raz się żyje – wrzucam więc swój pierwszy film.

W ankiecie blogowej ogromna większość Waszych sugestii dotyczyła jogi, często dostaję też wiadomości i komentarz na facebooku czy blogu z prośbami o więcej postów o tej tematyce. Tak jak mówię w filmie – o jodze rozumianej sensu largo nie mam zielonego pojęcia, ale jej aspekt gimnastyczny często gości w moich treningach, głównie w ramach stretchingu i to na tym skupiać się będę w tych filmach.

A teraz, bez zbędnego lania wody, zapraszam do oglądania i ćwiczenia 🙂

Czekam na Wasze opinie i sugestie!
Jeśli macie lepszą propozycję na nazwę cyklu (ja jestem w tej kwestii raczej mało kreatywna), podawajcie swoje propozycje w komentarzach 🙂

Obserwuj mnie na:
error