Tak jak wspomniałam w ostatnim poście, jednym z głównych moich zajęć ostatnio jest bieganie. Cieszę się, że w końcu powróciłam do tego sportu, bo go kocham! Biegam sama, z narzeczonym, a raz towarzyszył mi Ramzes, psiak mojej babci. I to z nim bieg był najintensywniejszy 😉 Polubiłam też bieganie z partnerami, bo jestem w stanie bardziej kontrolować tempo. Biegnąc sama, ze słuchawkami na uszach, często na początku łapię wiatr w żagle i po pierwszych 2 km jestem już maksymalnie zdyszana, a kiedy dobiegam do domu wyglądam jak dojrzały burak 😛 Także kontrola tempa, kiedy biegnę sama, jest do dopracowania.

Zanim wkleję statystyki ze Sports-Trackera i Endomondo, ponarzekam na tą pierwszą aplikację. Niestety, ST nie lubi się z Endomondo i czasami dorzuca mi kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt kilometrów do pokonanej trasy, co zresztą zobaczycie na screenach. Dzisiaj na przykład były momenty, kiedy biegłam z prędkością 1832 km/h. Fajnie, co? 😉 Muszę koniecznie jakoś rozwiązać ten problem.

8 lipca

9 lipca

10 lipca

16 lipca

24 lipca

A Wy biegacie czy stawiacie latem na inne sporty? 🙂

Obserwuj mnie na:
error