W poprzedni weekend zostałam obdarowana przez moją mamę brokułem i nie mając lepszego pomysłu postanowiłam zrobić z niego zupę. Konkretniej – zupę-krem. Specjał ów gotowałam tylko raz, jakiś rok temu, więc przepis niezbyt pamiętałam. Właściwie to kojarzyłam tylko brokuła, jakieś mięsko i blender na końcu. Czekała mnie więc improwizacja, która wyszła całkiem nieźle, mówiąc nieskromnie 😀 Przekonacie się o tym, jeśli sami spróbujecie.

Składniki

  • 1 średni brokuł (ok. 500 g),
  • 4 podudzia z kurczaka,
  • tacka włoszczyzny (u mnie były akurat 4 marchewki, 2 pietruszki, ćwiartka selera, kawałek pora, zielona pietruszka i cebula),
  • gałka muszkatołowa,
  • curry,
  • pieprz.

Przygotowanie

Mięso myjemy i wrzucamy do garnka dolewając około litr wody. Gotujemy 15 minut, po czym dorzucamy obrane, umyte i pokrojone warzywa z tacki (ja cebulę wcześniej podsmażyłam). Gotujemy do czasu zmiękczenia włoszczyzny – około 25 minut. Po tym czasie wyjmujemy mięso i dorzucamy brokuła w kawałkach, gotujemy 20 minut, aż brokuł nieco zmięknie. Obieramy mięso i wrzucamy do garnka, gotując jeszcze chwilę do całkowitego zmięknięcia brokuła. Zdejmujemy z ognia i miksujemy, doprawiając w międzyczasie. I voila – gotowe! 🙂

Ja uwielbiam jeść zupy-kremy z grzankami, więc zrobiłam grzanki czosnkowe z grahamki-palucha. Zupę posypałam też startą mozzarellą. Pyyyycha! 🙂

Oczywiście do zupy możecie dodać też soli. Ja nie używam jej od ponad roku i jeszcze żyję, więc nie zamierzam do niej wracać.

Dajcie znać, jeśli wypróbujecie przepis. Czekam też na inne propozycje wykorzystania brokuła – poza gotowaniem w wodzie/na parze, bo tego mam już dość 😀
Dobranoc! 🙂

Obserwuj mnie na:
error